Jak budować sieciową społeczność?

Serwis społecznościowy MySpace powstał pod szyldem: „a place for my friends”. To dzięki niemu obok koleżanek z sąsiedztwa poznać możemy Davida Lyncha, Madonnę, Myslovitz czy Rammstein. Elementem wyróżniającym MySpace od innych portali jest przede wszystkim przejrzystość prezentowanych informacji. Zarządzający portalem umożliwiają muzykom umieszczanie na łamach serwisu swoich plików do obejrzenia w formie video, do odsłuchania czy nawet ściągnięcia na dysk w formacie mp3. Użytkownicy portalu z kolei mogą prowadzić bloga, zamieszczać zdjęcia, komentować profile innych użytkowników, uczestniczyć w dyskusjach zarówno z zamkniętym gronie jak i na forach. Najważniejsza opcją MySpace jest oczywiście możliwość „dodawania znajomych”, czyli umieszczania linków do innych osób na swoim profilu.

Rozwiązania na MySpace są bardzo proste w użytkowaniu. Przykładowo na stronie głównej swojego profilu użytkownik może umieścić do 24 zdjęć przyjaciół. Użytkownik portalu może w swobodny sposób surfować po zasobach MySpace i poznawać nowych ludzi. Badania Stanleya Milgrama w obrazowy sposób mówią o tym, że już po sześciu uściskach dłoni można od znajomego dotrzeć do takich osobistości jak papież czy prezydent danego kraju. Oczywiście zasada ta jak najbardziej dotyczy także znanych muzyków. Wartość takich rozwiązań kusi konkurencje, dlatego też jak grzyby po deszczu powstają serwisy bliźniaczo podobne do MySpace.

W przypadku każdego użytkownika sposób wykorzystania możliwości, jakie oferuje MySpace jest inny. Z tego też względu z pozoru prosta nawigacja kryje pod swoimi linkami naprawdę gigantyczne zbiory informacji. Z tego też powodu nie jest problemem by umknął nam niemalże cały dzień w momencie gdyż zaczynamy słuchać za pośrednictwem MySpace utworów dotychczas nieznanych nam muzyków. Dzieje się tak najczęściej w sytuacji, gdy klikamy jedynie w profile przyjaciół naszych przyjaciół. MySpace jest, więc doskonałym narzędziem do poznawania muzyki, które szybo prześcignęło serwisy p2p, w przypadku, których obowiązkowe jest najpierw ściągniecie danych na dysk, a dopiero później możliwość ich przesłuchania. Za pośrednictwem MySpace już w pierwszych sekundach, gdy rozbrzmiewa dany utwór bez problemu możemy przełączyć się na inny profil. Serwis, zatem doskonale realizuje jedno z założeń funkcjonowania Internetu, a mianowicie minimalizację poświęconego czasu w stosunku do ilości pozyskanych informacji.